A
Autor: Autor
Opublikowano: 22.04.2026 | Ostatnia aktualizacja: 24.04.2026 20:29 | 👁 26

Mentalność antykapitalistyczna

Informacje-Lokalne.PL

Andrzej Sadowski napisał bardzo ciekawy artykuł i tak go streścił na X:

Dlaczego mimo fundamentalnych różnic ustrojowych, działania władzy wobec przedsiębiorców w czasach tzw. sanacji, PRL oraz obecnej Rzeczypospolitej Polskiej wykazują kilka trwałych cech wspólnych?

Systemowa nieufność instytucji państwa wobec przedsiębiorcy oraz rodzimego kapitału prywatnego jest jednym z najtrwalszych mianowników łączących lata 1918–2026, mimo wydawałoby się zasadniczych zmian ustrojowych.

Antyprzedsiębiorcza mentalność w ustrojowej praktyce jest konsekwencją nie tylko braku zerwania z dziedzictwem państwa komunistycznego, ale i państw zaborczych.

Nie wystarczy celebrować rocznice odzyskania Niepodległości, bo trzeba wreszcie zmienić postzaborczy system.

  Tu całość: O KONIECZNOŚCI PRZEZWYCIĘŻENIA USTROJOWEJ TYRANII STATUS QUO PAŃSTW ZABORCZYCH

  To bardzo ciekawe spostrzeżenie! Mamy już porządne narzędzie analityczne pozwalające to zbadać dokładniej. Dostarczył je Mises w swojej „Mentalności Antykapitalistycznej” – opisał to jako zjawisko psychologiczne.

  Bliski temu też był Hayek, który zauważył starcie spontanicznego porządku z konstruktywizmem. Polskie państwo (co obejmuje II RP, PRL i III RP) przez cały XX wiek było budowane w logice odgórnej kontroli, centralnego planowania i nieufności wobec żywiołowego działania rynku. Socjalizm nas niszczy od początku. Zabrakło nam cywilizowanych elit nauczonych przedsiębiorczości, a lud ma po prostu misesowską mentalność antykapitalistyczną w swej naturze. To widać u nas prawie u każdego polityka!

Grzegorz GPS Świderski
Twitter.com/gps65
t.me/KanalBlogeraGPS

Tagi: gps65, kapitalizm

JB75PL18d
Większość polityków zasiadających w polskim parlamencie nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej lub własnej firmy (spółki prawa handlowego).
Dla nich przedsiębiorcy to kombinatorzy, oszuści, których trzeba ograniczać regulacjami, pobierać od nich podatki oraz różne opłaty dodatkowe, dzięki którym mogą potem realizować obietnice wyborcze.
Zapominają że to właśnie małe firmy rodzinne czy spółki generują ponad połowę PKB i dają zatrudnienie dla milionów Polaków.
🔗