Cichy dryf ideowy Nowej Nadziei ku centrum. Co znika, a co pojawia się w nowej deklaracji partii?
W kilku moich wpisach na X tłumaczyłem, że marketingowy zwrot Konfederacji ku centrum to ruch strategicznie słuszny, który wcale nie musi oznaczać kompromisów ideowych. Jednak obserwując od dłuższego czasu wewnętrzną dynamikę w Nowej Nadziei, zauważyłem, że za fasadą pragmatyzmu postępuje również cichy dryf ideowy. Starzy wolnościowcy odchodzą lub są wywalani, a nowi członkowie nie mają pojęcia, czym jest austriacka szkoła ekonomii, o znajomości traktatów Misesa czy Rothbarda nie wspominając.